Paweł Banasik. Zespół Szkolno – Przedszkolny nr 3 w Wałbrzychu. Mój Dziadek górnik! wywiad z Jerzym Pacyniakiem – Dziadku, nie raz opowiadałeś mi o swojej pracy w kopalni i wiele z tych górniczych opowieści doskonale pamiętam, ale dzisiaj chciałbym porozmawiać z Tobą, aby dowiedzieć się jeszcze więcej o Twojej karierze zawodowej.
Minibus dachował na autostradzie w Knurowie. W środę 8 września doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia na autostradzie A1, na wysokości Knurowa. Kierowca minibusa dachował po zderzeniu z dźwigiem i
Wybuch metanu w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Zginęło pięć osób – czterech górników i ratownik, który ruszył na pomoc poszkodowanym. Trzech z górników zginęło pod ziemią, a
Wypadek w kopalni Knurów Szczygłowice: W środę, 14 sierpnia doszło do wypadku w KWK Knurów-Szczygłowice. 32-latka zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Do tragicznego wypadku doszło dziś po północy w kopalni Knurów-Szczygłowice. W zdarzeniu śmierć poniósł 37-letni górnik
Do tragicznego wypadku doszło w Zakładzie Górniczym Janina w Libiążu. Na poziomie 800 metrów znaleziony został górnik z raną głowy. Mężczyna nie żyje. Do wypadku doszło we wtorek w nocy w ZG Janina należącym do spółki Tauron Wydobycie. Ciało pracownika kopalni zostało znalezione na skrzyżowaniu pochylni K1/1 ze ścianą 709
Zobacz najciekawsze publikacje na temat: wypadek kopalnia stonawa. Katastrofa w kopalni: "Czujniki metanu były sprawne" 5 Katastrofa w kopalni w Karwinie: Po wybuchu metanu w czeskiej kopalni CSM w Stonawie niedaleko Karwiny, 9 górników wciąż jest pod ziemią.
.
fot. Krzysztof Gwizdała Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do zdarzenia doszło po godz. 12:00 w Lubinie na ul. Paderewskiego (zjazd ze starej DK3 w kierunku Rudnej). Skrzyżowanie jest zablokowane, na miejsce leci już śmigłowiec LPR. Prawdopodobnie poza wozem strażackim uszkodzone są dwa samochody osobowe.
Zatrważająca liczba zgonów na drogach w Śląskiem. Dlaczego nadal ginie tyle osób? Zapytaliśmy ekspertów Nasze województwo, podobnie jak cała Polska, od lat zmaga się z wypadkami i kolizjami drogowymi, które w konsekwencji niosą za sobą często śmierć niewinnych... 2 sierpnia 2022, 11:02 Poważny wypadek drogowy w Suszcu. Lądował helikopter LPR Groźne zdarzenie drogowe na trasie z Żor do Pszczyny. W miejscowości Suszec, 24-letni kierujący fiatem doprowadził do zderzenia czołowego z kierującą... 26 lipca 2022, 10:09 PAWŁOWICE: Samochód nauki jazdy uderzył w płot. Jedna osoba poszkodowana Dziś przed południem, w Pawłowicach przy ulicy Pszczyńskiej doszło do groźnego zdarzenia drogowego z udziałem trzech samochodów osobowych, w tym pojazdu nauki... 21 lipca 2022, 12:02 Tragiczny wypadek na drodze DW988 w Pszczynie. Osobówka zderzyła się z "gruszką". 18-latka poniosła śmierć na miejscu Około doszło do wypadku samochodu osobowego z "gruszką" w Pszczynie przy ul. Wodzisławskiej. To droga wojewodzka nr 933 łącząca Pszczynę z Pawłowicami.... 18 lipca 2022, 16:48 Makabryczny wypadek w Dąbrowie Górniczej. Pociąg staranował samochód. Kierowca w stanie ciężkim Makabryczny wypadek w Dąbrowie Górniczej. W poniedziałek na niestrzeżonym przejeździe kolejowym na ulicy Grabocińskiej w dzielnicy Strzemieszyce Wielkie doszło... 15 lipca 2022, 7:24
Janusz Bajorski w wieku 74 lat zmarł nagle w nocy z 20 na 21 lipca. Pogrzeb odbył się w poniedziałek ( w Żorach na Śląsku, gdzie ostatnio Janusz Bajorski mieszkał. Był rodowitym głogowianinem, ma w Głogowie do dziś wielu znajomych, przyjaciół i rodzinę, którzy go bardzo dobrze wspominają. Janusz Bajorski uczył się w I LO w Głogowie, gdzie na tablicy przez lata wisiała jego fotografia na pamiątkę, jako ucznia, z którego warto brać przykład. Bardzo dobrze się uczył, był wręcz wybitnym licealistą. W latach swojej nauki był najlepszym uczniem w ogólniaku. Studiował na Akademii Górniczo- Hutniczej w Krakowie, a potem przez lata pracował na różnych stanowiskach w kopalniach na Górnym Śląsku. Jego ostatnia praca to stanowisko dyrektora kopalni „Dębieńsko”. Emeryturę spędzał właśnie w tamtych rejonach, ostatnio mieszkał w
Rodzina Marcina Łowickiego marzy o tym, żeby w końcu wrócił on do rodzinnego domu, gdzie z niecierpliwością oczekują na niego najbliżsi. Jednak, aby do tego doszło, czterdziestojednoletni pracownik Jastrzębskiej Spółki Węglowej z Knurowa musi odbyć sześciomiesięczny - bardzo kosztowny - turnus rehabilitacyjny w specjalistycznej klinice w Krakowie. - Obecnie mąż jest na turnusie rehabilitacyjnym pod okiem specjalistów, którzy robią wszystko aby miał szansę na powrót do zdrowia. Marcin je samodzielnie, siedzi na wózku, ma dobry kontakt z otoczeniem - tłumaczy małżonka Marcina Łowickiego, który 1 marca 2022 roku uległ wypadkowi w kopalni "Knurów". W realizacji marzenia pomagają górnicy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej, mieszkańcy Knurowa oraz wszyscy, którzy udostępniają informację o prowadzonej zbiórce na leczenie Marcina Łowickiego. W ciągu niecałych 24. godzin zbiórkę Fundacji VOTUM wsparło 237. osób zrzucając się na kwotę 18 240 zł, co stanowi 11. procent całościowej kwoty. - Marcin trzymaj się będzie dobrze, nie poddawaj się twardzielu pozdrawiam - czytamy w komentarzu pana Bogdana, który na leczenie Marcina wpłacił 500 złotych. Marcina nie zostawiają koledzy z Związku Zawodowego Górników KWK "Knurów-Szczygłowice", do którego od długiego czasu należy. - W najbliższym czasie na terenie KWK "Knurów-Szczygłowice" ruszymy ze zbiórką dla Marcina - zapowiada Zbiórka na rzecz Marcina Łowickiego. Marcin Łowicki - zbiórka charytatywna | Wcześniej pisaliśmy: We wtorek, 1 marca 2022 roku w KWK "Knurów-Szczygłowice" Ruch "Knurów" o godzinie 17:30 w chodniku badawczym o numerze 34b na poziomie 850 metrów pod ziemią doszło do wypadku z udziałem dwóch doświadczonych pracowników pierwszego oddziału Górniczych Robót Przygotowawczych. Poszkodowani górnicy natychmiast zostali objęci profesjonalną opieką wykwalifikowanej kadry medycznej oraz ratowników z Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego KWK "Knurów-Szczygłowice". Ze wstępnych informacji przekazanych przez Jastrzębską Spółkę Węglową wynika, że poszkodowani pracownicy zatrudnieni pod ziemią zostali znalezieni obok przenośnika taśmowego służącego do transportu eksploatowanego urobku. - Jeden z górników doznał urazu kręgosłupa, a drugi urazu głowy oraz klatki piersiowej. To doświadczeni górnicy, pracujący pod ziemią 14 oraz 15 lat. Zostali przetransportowani do szpitala – tłumaczyła wówczas Katarzyna Bajer, z biura prasowego Jastrzębskiej Spółki Węglowej Poszkodowani górnicy zostali przetransportowani odpowiednio do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku oraz do Centrum Urazowego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu za pomocą śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Krakowa.
wypadek na kopalni w knurowie